Kilkaset lat dziejów jego rodzinnej miejscowości – Lichwina, ale i zwykły dzień i życie wszystkich grup społecznych zamieszkujących tę okolicę. To wszystko udało się odtworzyć Mateuszowi Reczkowi, niezwykłemu pasjonatowi  historii, który na dogłębnej pracy poszukiwawczo- badawczej spędził ponad 7 lat. 31 marca br., w Szkole Podstawowej im. Macieja Rataja w Lichwinie odbyła się prezentacja publikacji: “Lichwin i okolica na kartach dziejów”. Przybyli na nią mieszkańcy opisywanej okolicy, przedstawiciele samorządu gminnego na czele z Wójtem Gminy Pleśna Józefem Knapikiem jak i potomkowie niektórych bohaterów książki.

“Lichwin i okolica na kartach dziejów” – to pierwsza i jestem pewien, że nie ostatnia publikacja w której Mateusz w sposób bardzo syntetyczny pokazuje wielowiekową spuściznę naszych przodków. Ogromnie gratuluję wytrwałości, pomysłu na książkę i jej wydania. Z dalekich stron przybyli także potomkowie niektórych bohaterów książki. Wielką radością dla mnie osobiście jest oglądać na okładce swojego dziadka Stanisława Piszczka i śledzić losy miejscowości, w której urodził się i spędził sporo lat swojego życia mój tato. Mateusz – czekamy na kolejne okruchy historii, tak wspaniale zebrane w prezentowanej dzisiaj pozycji – podkreślił wójt Gminy Pleśna, Józef Knapik.

Co skłoniło Mateusza Reczka do ukazania Lichwina na kartach dziejów?

Wydanie tej książki było dla mnie ogromnie ważne, przede wszystkim z tego powodu, że chciałem,  aby z ciekawą historią Lichwina zapoznało się szersze grono osób i aby moja praca mogła posłużyć być może jakimś przyszłym pokoleniom badaczy. Moim zamiarem było też pobudzić w mieszkańcach jeszcze głębsze przywiązanie do terenu w którym mieszkają i mieszkali ich przodkowie. Chciałem pokazać jak żyli i co mogło ich wśród dziejów najbardziej trapić, czy z jakimi trudnościami losu się spotykali. Lichwin, głównie z tego powodu, że tutaj mieszkam od urodzenia, tutaj również mieszkało ponad 13 pokoleń moich przodków, tutaj też dostałem pierwsze nauki historii – tej w szeroko pojmowanej jak też i tej lokalnej.

Jak zrodził się pomysł na książkę?

Odkąd pamiętam, interesowałem się historią. W pewnym momencie bardziej zainteresowałem się historią Lichwina. Chciałem się dowiedzieć jak najwięcej o jego dziejach i życiu mieszkańców, stąd też zaczęły się pierwsze kwerendy w bibliotekach, później wśród mieszkańców, aż w końcu trafiłem do archiwów. Z biegiem czasu odkrywałem coraz to starsze i ciekawsze zapisy, równocześnie wszystko kopiowałem, czy to początkowo w formie rękopisów czy kserokopii i fotokopii. Materiałów w pewnym momencie zaczęło być dość sporo i zbiór cały czas rósł. Wtedy też powstała myśl – a może by to wszystko opracować i wydać drukiem aby inni też wiedzieli jakie tutaj ciekawe rzeczy miały miejsce?. Wtedy zacząłem wszystko opracowywać i z biegiem czasu powstała książka, którą w ostatecznej wersji opatrzyłem tytułem: “Lichwin i okolica na kartach dziejów”. Oczywiście analiza wszelkich dokumentów polegała wtedy w moim przypadku na metodzie “prób i błędów”, uczyłem się analizować archiwalia sam, czytając różnego typu książki, czasem doradzając się  doświadczonych już publicystów. Tak też tworzył się w moim przypadku warsztat historyka. Obecnie jak miałbym za zadanie napisać publikacje opisującą dzieje jakiejś miejscowości kwerendy i analizy poszłyby z pewnością o wiele łatwiej i szybciej. Jednakże człowiek w momencie gdy sam do czegoś dotrze, posiądzie jakąś wiedzę, to tej wiedzy mu już nikt nigdy nie zabierze i zawsze może to wykorzystać w dalszych pracach naukowych.

Czy w Twoich planach są kolejne publikacje?

W pierwszej kolejności chciałbym wydać album z archiwalnymi fotografiami Lichwina i jego mieszkańców, ukazujący dawne życie w tej wsi na klatkach kliszy dawnych fotografów. Poszukując materiałów do książki, która się ukazała, udało się przy okazji zebrać dość sporo starych archiwalnych fotografii związanych z miejscowością Lichwin. Dlatego też “podwaliny” już są, jednakże cały czas poszukuję starych archiwalnych zdjęć zarówno Lichwina jak też i osób, wydarzeń związanych z wsią czy obrzędowością kościelną. Jak również takich zdjęć które mi są o wiele bardziej bliższe czyli zdjęć wydarzeń rodzinnych jak ślubu czy pogrzeby czy po prostu zdjęć z codziennego życia w dawnym Lichwinie, który w ciągu ubiegłego stulecia zmienił diametralnie swoje oblicze. Oczywiście gdyby ktoś posiadał w swoich zbiorach tego typu fotografie i chciałby mi je udostępnić do skopiowania. 

Na koniec uczestnicy spotkania mieli możliwość zakupienia książki wraz z dedykacją autora oraz wglądu do kronik i dawnych fotografii. Spotkane autorskie poprowadził Ryszard Stankowski.

Scheduled Aktualności Materiały foto Pleśna Regiony


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here