To był mecz, który skupił uwagę całego piłkarskiego Tarnowa. Poraz 43. stanęli naprzeciw siebie dwaj odwieczni rywale. Areną zmagań był stadion MKS Tarnovii przy Bandrowskiego 9, który wypełnił się kibicami drużyny gospodarzy w całości. Prawdziwa gratka dla kibiców, dziennikarzy, ale i samych zawodników, którzy przystąpili do meczu derbowego podwójnie zmotywowani. Zawody poprzedziła minuta ciszy na cześć Ś.P Mateusza Motaka, kibica MKS Tarnovii, który w tragicznych okolicznościach poniósł śmierć dokładnie cztery lata temu. Odpalono race tuż przed meczem. Atmosfera na stadionie była godna wielkich derbów Tarnowa. 

Warto wiedzieć:

* Historia meczów derbowych pomiędzy Tarnovią a Unią sięga sezonu 1938/1939, gdy oba kluby zmierzyły się dwukrotnie w krakowskiej lidze okręgowej.

* Bilans spotkań MKS Tarnovia- Unia Tarnów jest wybitnie korzystny dla drużyny z Mościc. Na 43 mecze, Jaskółki odniosły 22 zwycięstwa, 8 razy z triumfu cieszyła się Tovia.

* Unia Tarnów prezentuje najlepszą defensywę w lidze- w 22 meczach piłkarze z Mościc stracili zaledwie 13 goli.

Jak padły bramki?

22′ wynik otworzył Artur Biały, który wykorzystał świetne dośrodkowanie na pole karne z prawego skrzydła. Pomimo niezbyt wysokiego wzrostu, zdołał głową skierować futbolówkę do bramki Tarnovii.

60′ rezultat ustalił Łukasz Popiela, który otrzymał od środkowego pomocnika swojej drużyny prostopadłe podanie, stanął “oko w oko” z Szymonem Leśniakiem i ze stoickim spokojem zdobył bramkę.

Przebieg meczu: 

Nie było to porywające widowisko, jeśli chodzi o grę w piłkę nożną. Gdyby nie świadomość meczu derbowego i atmosfera na stadionie, kibice byliby tym meczem rozczarowani. Grę w ataku pozycyjnym prowadziła Unia, nie stwarzając sobie zbyt wielu dogodnych okazji do zdobycia bramki. Po zdobyciu bramki Jaskółki nie forsowały tempa. MKS Tarnovia nie miała zbyt wielu argumentów w ataku w pierwszej połowie. Druga odsłona to bardziej śmiałe ataki gospodarzy, którzy niesieni dopingiem, za wszelką cenę chcieli spełnić życzenie kibiców i zdobyć bramkę wyrównującą. Gdy Łukasz Popiela podwyższył prowadzenie Unii, wiadomo było, że Jaskółkom nikt nie odbierze 3 punktów. Kilkukrotnie Tarnovia doszła do dogodnych pozycji strzeleckich, ale brakowało w tym dniu skuteczności. 

Praca sędziego:

Robert Marciniak poprowadził zawody znakomicie. Jako sędzia pierwszoligowy został wyznaczony przez Kolegium Sędziów Małopolskiego ZPN to sędziowania tego trudnego dla arbitra spotkania. Nie sięgał zbyt często po kartki, pozwolił na twardą, ale przepisową grę. W całym meczu pokazał tylko 3 żółte kartoniki. Nadążał za wszystkimi akcjami, był zawsze w centrum  wydarzeń, świetnie współpracował z asystentami. Ani piłkarze, ani kibice nie mieli do niego pretensji. Sędzia Robert Marciniak jest gwarantem dobrego sędziowania.

Ocena bezpieczeństwa na stadionie.

Był to mecz, który naturalnie wzbudzał ogromne emocje wśród kibiców. Dwukrotnie została odpalona pirotechnika, ale w taki sposób, że nie było żadnych problemów z rozgrywaniem meczu. Kibice nie próbowali przełamywać zabezpieczeń jak ma to często miejsce w meczach derbowych. Kibice drużyny gości nie zostali wpuszczeni na stadion. Byli oczywiście obecni poza ogrodzeniem obiektu. Kordon policji zapewnił bezpieczeństwo. Dobrze spisała się także firma ochroniarska zabezpieczająca stadion. Trójka delegatów z Małopolskiego Związku Piłki Nożnej pozytywnie ocenili przygotowanie zawodów przez gospodarzy meczu.

Sytuacja w tabeli i kolejne mecze:

Unia Tarnów umocniła się na pozycji lidera, powiększając przewagę nad Popradem Muszyna do czterech punktów. Kolejny mecz podopieczni Daniela Bartkowskiego rozegrają u siebie w sobotę z Glinikiem Gorlice. Z kolei MKS Tarnovia spadła w tabeli na miejsce dziewiąte. Piłkarze Wojciecha Gucwy w niedzielę zmierzą się w meczu wyjazdowym z Sandecją Nowy Sącz.


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here